Ostatnimi laty można zaobserwować znaczące zainteresowanie ligą angielską przez milionerów z całego świata, którzy chcą pompować swoje pieniądze w tą właśnie ligę, dzięki czemu w Anglii grają najlepsi zawodnicy, a media z całego świata chcą transmitować rozgrywki Premiership oraz Championship. Pozostałym krajom takim jak Hiszpania, Niemcy, Włochy już tak dobrze nie idzie, przez co poziom tamtejszych lig też jest nieco słabszy.
Angielska Premier League czaruje od zawsze przede wszystkim walecznością, zadziornością na boisku oraz niepowtarzalnym zaangażowaniem piłkarzy, którzy podczas meczów dają z siebie nie dziewięćdziesiąt ale sto dwadzieścia i więcej procent, dzięki czemu ta liga jest tak ciekawa i miliony osób na całym świecie weekendy spędza właśnie na podziwianiu brytyjskich drużyn. Bogacenie angielskich klubów rozpoczęło się na początku XXI wieku kiedy to Roman Abramowicz – rosyjski oligarcha zainwestował swoje pieniądze w Chelsea Londyn, która wówczas była tylko i wyłącznie średniakiem w porównaniu z potężnymi wówczas Manchesterem United, Liverpoolem czy Arsenalem. Szybko jednak nadrobiła ten dystans i obecnie The Blues są jedną z najlepszych drużyn świata, która zawsze walczy w lidze oraz pucharach europejskich o najwyższe cele.
Jednak inwestycje milionerów w angielski futbol nie skończyły się na tym jednym przypadku. Grupa arabskich szejków włożyła swoje pieniądze w Manchester City, który od dwóch sezonów wręcz przeraża swoją aktywnością na rynku transferowym. Od niedawna do grupy „angielskich bogaczy” dołączyło Blackburn Rovers, które w zimowym okienku kusili ofertami m.in. Robinho i Kakę.









